Niestety Pitou nie był
„Niestety, Pitou nie był w stanie zrozumieć, dlaczego nazwano go skarżypytą, chociaż się nie odezwał ani słówkiem, i dlaczego został ukarany za to, że pobił tych, którzy mieli zamiar pobić jego. Ha! Gdyby człowiek rozumiał wszystko, co się dzieje dookoła niego na świecie, życie straciłoby jeden ze swoich niewątpliwych uroków, czyli tajemniczość i towarzyszące jej niespodzianki.
Pitou odsiedział więc swoje trzy porcje „kozy" i musiał się zadowolić jedynie śniadaniami i kolacjami. Wyraz „zadowolić" jest niezbyt odpowiedni w tym miejscu, gdyż Pitou był nie bardzo zadowolony z takiego obrotu sprawy. Niestety, nasz sposób wysławiania się jest tak ubogi, a Akademia Francuska, która ustala reguły językowe, tak pedantyczna, że musimy i my zadowalać się tym, co mamy.
Pitou lojalnie odsiedział wyznaczoną mu karę, nie chcąc wyznać, że jego postępek był jedynie odpowiedzią na grożącą mu agresję, co zjednało mu powszechne uznanie.
Nasuwa się jednak przypuszczenie, że owe trzy potężne ciosy pięścią, jakimi Pitou obdarował swych przeciwników, odegrały pewną rolę w zdobyciu tej korzystnej dla niego opinii.
Począwszy od tego dnia żywot Pitou upodobnił się do życia .innych kolegów w szkole, z tą tylko różnicą, że inni uczniowie ze zmiennym szczęściem odrabiali swe wypracowania, podczas gdy Pitou stale znajdował się w liczbie pięciu czy sześciu ostatnich uczniów i niemal zawsze potrafił zarobić na podwójną w porównaniu z innymi porcję godzin „kozy".“(6)